Samyang T-S 24 mm f/3.5 ED AS UMC – kilka wniosków z użytkowania obiektywu

Beskidy fot. Maciej Chyra

Jakiś czas temu pisałem o Samyang T-S 24 mm f/3.5 ED AS UMC, który miałem okazję przez chwilę „pomacać” podczas roadshowu. Teraz natomiast, dzięki firmie Delta z Krakowa (dystrybutora firmy Samyang na Polskę), chciałbym podzielić się z Wami wrażeniami z użytkowania tego obiektywu przez kilka tygodni.

O budowie obiektywu napisałem już wiele w tym poście: Samyang T-S 24 mm f/3.5 ED AS UMC – wrażenia i zdjęcia z tego obiektywu , obecnie potwierdzam, że jego konstrukcja jest solidna, mechanika ustawiania ostrości i przysłony działa bardzo dobrze. Pokrętła ustawiania tiltu (pochylenia) i shiftu (przesunięcia) – pracują bardzo dobrze, natomiast pokrętła odpowiedzialne za blokowanie pozycji tilt i shift potrafiły skutecznie zblokować się (zacisnąć w pozycji blokady ruchu) i dopiero przy użyciu większej siły odkręcić się. To jeden z mankamentów tego instrumentu. Kolejnym jest odsłonięta mechanika widoczna od strony bagnetu. Po prostu trzeba dbać, aby nie pozostawiać obiektywu bez tylnej osłony, co mogłoby narazić go na złapanie brudu nie tylko na soczewce, ale i na nasmarowanych elementach jego mechaniki.

  • Praca pod światło – typowe jak dla Samyangów „punktowe” flary – przydałby się tulipan.
  • Optyka – obiektyw jest na prawdę ostry w centrum i na brzegach. Przy tej http://www.the-digital-picture.com/Reviews/Samyang-24mm-f-3.5-Tilt-Shift-Lens-Review.aspx recenzji musieli posiadać jakiś wadliwy egzemplarz.
  • Winieta przy skrajnych przesunięciach – np. przy robieniu panoramy składającej się z dwóch ujęć (korpus pełnoklatkowy), na lewym boku jak i na prawym (przy maksymalnym przesunięciu) widoczna jest delikatnie winieta.
  • Podczas skrajnego ustawiania jednocześnie tiltu i shiftu widać w matówce zaciemnienie. Wówczas również błędnie wskazuje światłomierz.

Bielsko-Biała fot. Maciej Chyra

Obsługa obiektywu z początku dość skomplikowana ze względu na samą ideę tilt-shift, jednak po czasie można przyzwyczaić się i dojść do wprawy szybkiego ustawiania według potrzeb. Nie wiem, co jest trudniejsze ustawienie manualne ostrości bez matówki z klinem, czy operowanie pokrętłami.

Przy fotografowaniu budynków w ciasnych ulicach miasta 24mm na pełnej klatce było za wąskie i zmuszony byłem użycia Sigmy 12mm i potem prostowania zdjęć, jednak to nie wada szkła, tylko konkretnej sytuacji. Kto wie, może następny tilt-shift od Samyanga będzie 17mm, który byłby idealnym uzupełnieniem 24ki. Ogólnie polecam ten obiektyw dla wszystkich zajmujących się fotografią architektury nie lubiących walących się budowli, fotografów produktów, którzy mają problemy z osiągnięciem dużej głębi ostrości w studio lub dla tych co lubią eksperymentować z jej płaszczyznami. Mnie najbardziej fascynowała ta trzecia cecha, jednak dla niej samej nie wiem czy nie lepiej byłoby zakupić/zrobić samemu prostego tilta.

Jeden komentarz na temat “Samyang T-S 24 mm f/3.5 ED AS UMC – kilka wniosków z użytkowania obiektywu

  1. Ciekawy artykuł. Zapraszam do zapoznania się z moimi wrażeniami dotyczącymi obiektywu Samyang T-S 24 mm f/3.5 ED AS UMC: :)

    zatrzymujeczas.pl/warsztaty/sprzet/item/95-samyang-roadshow-2013-warszawa

Komentowanie jest wyłączone.