Darktable 0.9.3 – krótka recenzja

Darktable 0.9.3 – prawie jak Ligthtroom.

Będąc użytkownikiem Linuxa i RawTherapee od jakiegoś czasu szczególnie przyglądam się darmowemu programowi do RAWów – Darktable. Pomimo, iż jest to wczesna wersja, to z powodzeniem można na nim pracować a nawet uplasować na podium wraz z najlepszymi darmowymi programami do obróbki plików RAW! Darktable obecnie jest dostępny dla Linuxa i w wersji eksperymentalnej dla MacOS X. Użytkownicy Windows muszą jeszcze poczekać na instalkę pod ten system.

Jeśli chcecie zainstalować Darktable na swoim Linuxie, to najpierw sprawdźcie w managerach pakietów, czy przypadkiem nie ma przygotowanych paczek. Jako, że używam Fedory, to swoją wersję zainstalowałem z repozytiorium za pomocą YUM’a. Dla windowsuserów, którzy nie chcą instalować Linuxa jest możliwość pobrania obrazu Live np. Ubuntu i uruchomienia z płytki lub pendrive’a.

Po uruchomieniu Darktalbe bardzo przypomina Adobe Lightroom i tak jak on podzielony został na moduły do zarządzania kolekcjami zdjęć, wywołania RAWów. Na screenshotach na oficjalnej stronie projektu widoczna jest trzecia zakładka (tethering), której jednak u mnie nie było, zakładam, że odpowiednik lightroomowego publikowania.

Darktable – stół podświetlany (odpowiednik w Ligthtroom – library)

Tutaj importuje się zdjęcia, możemy oceniać, nadawać etykiety, zmieniać metadane. Niestety nie posiada jeszcze katalogowania zdjęć według IPTC.
Darktable – ciemnia (odpowiednik w Ligthtroom – develop)

Darktableowa ciemnia – czyli miejsce, gdzie pracujemy na fotografiach. Na początku trudno było mi przyzwyczaić się do interfejsu i rozwiązania umieszczania narzędzi, których ilość jest na prawdę imponująca. Każda funkcja (narzędzie) jest wtyczką z kategorii podstawowe, kolor, korekcja, efekty. Lightroom, C1Pro i wiele innych programów do RAW może chylić czoła Darktable pod względem nie tylko ilości narzędzi, ale i ich użytkowaniu! Nie będę opisywał ich wszystkich, zobaczcie na poniższe zrzuty co ten program nam oferuje:

Oto kilka opcji, które mnie oczarowały :)
Możliwość mieszania efektu działania wtyczki z fotografią tak, jak to się odbywa np. na warstwach w Photoshopie.
Każda zmiana opcji jest odnotowywana w historii dla każdej fotografii, dzięki czemu zawsze możemy cofnąć dokonane zmiany, nawet w przyszłości, po powrocie do kiedyś edytowanego zdjęcia.
Rozbudowane narzędzia do korekcji kolorów. To co w Lightroomie jest za pomocą suwaków, tutaj zmienia się za pomocą krzywych. Dodatkowo można dokonywać korekt na poszczególnych kanałach (mikser kanałów).



Narzędzia do barwienia zdjęć


Mieszanie działania narzędzi na fotografii. Poniżej zastosowałem opcję „mapowanie kolorów” (coś dla amatorów pseudohdrów) i wraz ze zmiksowaniem uzyskałem tylko delikatne przygaszenie świateł, nasycenie barw, prawie jakbym użył filtra polaryzacyjnego.

„Interaktywna winieta” – rewelacyjne korygowanie, dodawanie i określanie zakresu działania winiety za pomocą kręgów.

Ciekawe narzędzie do tworzenia monochromatycznych fotografii (linie na screenie pochodzą od opcji kadrowania).

Genialna opcja odszumiania w konkretnym kanale! Obrabiając w Lightroomie fotografię krajobrazową podczas przyciemniania i nasycania błękitów nieba pojawiała się charakterystyczna degradacja zdjęcia w kanale niebieskim („kasza”). Darktable pozwala dokonać odszumienia w kanale R, G lub B, które min. zapobiega właśnie takiej degradacji.

Darktable posiada aż trzy niezależne narzędzia do odszumiania. Poniżej demonstracja jednego z nich (można ich używać jednocześnie) przy wysokim ISO i wycinku 1:1 (krzywą tonalna „podkręcona” aby mocniej uwidocznić szum na zdjęciu).

Mógłbym długo omawiać opcje Darktable, szczególnie w kategorii „efekty”. Najlepiej jednak jak sami je sprawdźcie, bo na prawdę warto! Moim zamiarem było zaciekawienie Was tym softem oraz narobienie ochoty na przetestowanie go.
Miejmy nadzieję, że program dalej będzie rozwijał się tak dynamicznie i kiedyś będzie można powiedzieć, że Lightroom jest prawie jak Darktable :)
Podsumowanie:

Plusy:
+ darmowy!!!
+ działa na Linuxie,
+ otwieranie RAWów niemalże wszystkich aparatów,
+ ilość dostępnych narzędzi i sposób ich działania (niemalże same plusy)!!!,
+ pomimo, że to wczesna wersja 0.9.3, to „wywalił się” tylko 1 raz! :)
+ tworzenie presetów,
+ „wieczna” historia ustawień dla zdjęć.

Minusy, a właściwie czepianie się wersji < 1.0:
– nie posiada katalogowania i opisywania zdjęć (jeszcze),
– powolne generowanie miniatur podczas importu,
– powolne działanie niektórych opcji (odpowiedniki w Lightroomie działają znacznie szybciej),
– interfejs mógłby być lepszy (chociażby opcje pod prawym klawiszem myszki),
– brak lokalnej obróbki i takich gradientów jak z LR.

Strona projektu Darktable: www.darktable.org

3 komentarze na temat “Darktable 0.9.3 – krótka recenzja

  1. Ogolnie program ciekawy z wieloma funkcjami. Natomiast nie działa w pełni konwersja plików raw (*.RAF) z aparatów fujiflm s3 i s5 pro. Powstają artefakty podczas wywoływania jak i w trakcie, niezależnie od ustawień. Artefakty przyjmują stały określony wzór skośnej siatki. W innych programach do wołania rawów problem nie występuje.

    • Niedawno pojawiła się nowa wersja programu 1.0 RC, sprawdzałeś może na niej? Na DT trzeba brać poprawkę, że jeszcze nie ma stabilnej wersji.

      • Nie sprawdzałem , dostałem za to taką odpowiedz z kontaktu uzyskanego na stronie od Johannes Hanika:

        we have no support for this type of sensor. the way to include it would be to extend src/iop/demosaic.c with a special case for cameras
        with this chip.

        some of the fuji sensors are just a regular bayer pattern, but rotated 45 degrees. there is plenty of example code (in rawstudio for example)
        around the web..

Komentowanie jest wyłączone.